Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
60 postów 58 komentarzy

Salon z Widokiem na Kuchnię

adam kadmon - W zasadzie o wszystkim , co mieści się w kręgu zainteresowań blogera obarczonego przymusem poetyckich ekspiacji. Takie tam : kultura, sztuka, poezja , najmniej polityki w wydaniu polskim

Rozmowy z Umarłymi . Zaduszki.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tym akcentem kończę działalność w NEon 24. Tylu oszołomów w życiu nie widziałem. Sorry , nic tu po mnie.

 ROZMOWY Z UMARŁYMI

 

 

Było ich dość , aby zajęły mi przestrzeń i czas

lat dwóch i połowę z własnych opowieści.

Osobistych zeznań o nich , duchem składanych

i odkładanych na półki z pamięcią.

Muszą być dalsze. Czas przyśpiesza zaciekle

w drugiej dekadzie stulecia ;

ja zatem , czy on to mówi bezgłośnymi wargami , posępnie ;

chociaż do Boga odnoszą westchnienia i szlochy ,

kżdorazowo zaskakują śmierci , ciche , szeptane odejścia

przyjaciół moich i wrogów zaciekłych.

Do katakumb pełnych goryczy i pychy

odpłyną żałobne okręty , puste katafalki  zostaną.

Absurdalny , zadany na pokaz cierniem obyczaju

- niegramatyczny nekrolog.

Nie odmienia się nazwisk polskich , nie odmienia.

Zapomina prędzej.

 

Jednak to bezimienne mogiły w miejscach milczenia ,

separacji , powalą samotnością swoją.

Za cóż takiego czuję się ukarany osobistym krzyżem ,

nagim zapisanym  w paradoks nadziei ,

w tym doświadczeniu życia , za co ?

 

Mówią : nie wszystek umrę , póki jest czyjaś pamięć

w twoim sercu.

Cóż , jeśli jednak nie .

Co , jeżeli  proch , ów niedbały mchem okryty kamień bez tekstu ,

bez sumienia , bez AVE Maria , bez przezornej litości ?

Głowę zwieś nad jego milczeniem .

 

 

 

ZADUSZKI

 

 

Wszystkie kobiety na scenie  nekropolitalnej

w ich przechodnim marszu od grobu

do grobu od wspomnień do potknięcia

o dawno niewidzianych przyjaciół są

niebywale piękne widać kwitną

żyjąc listopadem słonecznej jesieni

Coś w sylwetkach erotyczny promień

żywy taniec duchów niezapomnianych

po nigdy bo na wyciągnięcie ręki

Podążaj wraz z nimi melodio nie nie

milcz

 

Powiedziałem Elu nad jej bliskich grobem

przytul się wysłuchaj jeszcze moje serce

bije w miarę rytmicznie

tańcząc na twój widok

Zaprawdę nie pożądam ciebie widzieć

w kaplicy moich wiejskich stworzeń

Mnie wyprostuje historia poezja i luz

ciebie być może krótkotrwały wyrzut

Elu z ulicy Kopernika z przyjaźni

nigdzie nie ma dalszego dystansu

 

Wybaczcie  moi bliscy żyjący

w  artefaktach wspomnień

że was wołam wieczorem w moich rąk

od Boga ciepło

 

01 – 02 . 11 . 2015 /2016

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031