Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
60 postów 58 komentarzy

Salon z Widokiem na Kuchnię

adam kadmon - W zasadzie o wszystkim , co mieści się w kręgu zainteresowań blogera obarczonego przymusem poetyckich ekspiacji. Takie tam : kultura, sztuka, poezja , najmniej polityki w wydaniu polskim

Symbolizm polski wg. Jacka Malczewskiego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wszystko , co należało powiedzieć o trzech słynnych płótnach Mistrza , tu zostało powiedziane. Zawsze jednak można coś dodać. Ująć - raczej nie.

O symbolice trzech obrazów Jacka Malczewskiego


Fb-Button
 

Trzy wiel­kie płótna Malczewskiego, IntrodukcjaMelancholia oraz Błędne koło two­rzą swo­istą triadę tema­tyczną, wyzna­cza­jąc jed­no­cze­śnie rela­cje naj­bar­dziej istotne dla pol­skiego sym­bo­li­zmu.

Znawcy opi­sy­wa­nych poni­żej cza­sów w rodzi­mej sztuce, Irena Kossowska i Łukasz Kossowski, w swo­jej monu­men­tal­nej książce Malarstwo pol­skie. Symbolizm i Młoda Polska, tak oto widzą te rela­cje w odnie­sie­niu do owych dzieł: «Introdukcja» to rela­cje mię­dzy arty­stą a naturą, «Melancholia» mię­dzy arty­stą a histo­rią, «Błędne koło» nato­miast wyzna­cza rela­cje mię­dzy arty­stą a egzy­sten­cją 1.

Jacek Malczewski, Autoportret w jakuckiej czapce, 1907, Muzeum-Pałac w Rogalinie

Jacek Malczewski, Autoportret w jakuc­kiej czapce, 1907, Muzeum-Pałac w Rogalinie

Najwybitniejszy bodaj kry­tyk sztuki prze­łomu XIX/XX wieku, Stanisław Witkiewicz, uzna­wał Jacka Malczewskiego za naj­bar­dziej ory­gi­nalną i naj­sil­niej­szą postać pośród pol­skich arty­stów, choć nie był zbyt przy­chylny kra­kow­skiej szkole Matejki, z któ­rej malarz się wywo­dził. Tak o nim pisał w jed­nym ze swo­ich ese­jów: W twór­czo­ści Malczewskiego wystę­pują dwa wybitne pier­wiastki życia ludz­kiej duszy: głę­boka poezja myśli i uczuć i potrzeba upla­stycz­nie­nia jej za pomocą obra­zo­wo­ści. Jest on ilu­stra­to­rem swo­ich nie­pi­sa­nych poema­tów. Każdy jego obraz jest zma­te­ria­li­zo­wa­nym momen­tem wiel­kiego ciągu myśli, które poprze­dzają powsta­nie widzial­nego obrazu i które wystę­pują za nim jako dal­szy ciąg myślo­wego zało­że­nia, jego dopo­wie­dze­nie i wyja­śnie­nie. (…) Malczewski nama­lo­wał cały sze­reg obra­zów, w któ­rych sto­su­nek arty­sty do sztuki, natury i spo­łecz­nego życia jest tre­ścią myślową 2. I wła­śnie owe trzy obrazy, o któ­rych trak­tuje ten szkic, odno­szą się wprost do zagad­nień wymie­nio­nych przez Witkiewicza.

Introdukcja

Za pomocą jakich środ­ków może malarz wyra­zić swój sto­su­nek do natury, sztuki i egzy­sten­cji? Otóż cyto­wany wyżej Stanisław Witkiewicz uważa, że tylko za pomocą sym­bolu, ponie­waż nie ma dosta­tecz­nych środ­ków do wypo­wie­dze­nia ich pro­stym odtwo­rze­niem zwy­kłego sto­sunku rze­czy 3. To wła­śnie Introdukcja (czyli począ­tek) w 1890 roku roz­po­częła sym­bo­li­styczny okres twór­czo­ści Jacka Malczewskiego. Choć na pierw­szy rzut oka możemy to dzieło uznać za zwy­kłą scenę rodza­jową. No bo cóż tam widzimy?

Jacek Malczewski, Introdukcja, MNK, fot. domena publiczna

Jacek Malczewski, Introdukcja, 1890, MNK, fot. domena publiczna

Siedzącego na ławce zadu­ma­nego chłopca uma­za­nego far­bami, a koło niego gar­nek z far­bami i pędz­lami. Otacza go bujna przy­roda parku w cza­sie jesien­nego poranka. Jest on także czę­ścią tej natury. Malarczyk zapa­trzony jest gdzieś w dal. Zdaje się być wsłu­chany w ciszę miej­skiego parku, przy­tło­czony ogro­mem przy­rody, sym­bo­li­zuje twór­cze aspi­ra­cje, wyraża nadzieję odkry­cia tajem­nicy sztuki i tajem­nicy życia, które wła­śnie się roz­po­czyna 4. Ale to także odbi­cie dyle­ma­tów Jacka Malczewskiego i owych arty­stycz­nych roz­te­rek, które prze­ży­wał, poszu­ku­jąc potwier­dze­nia słusz­no­ści wybra­nego zawodu mala­rza. Nie bez zna­cze­nia jest ota­cza­jąca Malarczyka przy­roda. Może to wła­śnie ona pomaga ujaw­nić powo­ła­nie arty­styczne, bądź przy­nieść wycze­ki­wane natchnie­nie 5. Myśl ta nie będzie opusz­czała Malczewskiego w kolej­nym ciągu jego twór­czo­ści. Introdukcja to dzieło, które nie­jako sta­no­wiło wstęp do kolej­nych, symp­to­ma­tycz­nych i także dużych roz­mia­rów obra­zów jak Melancholia i Błędne koło.

Melancholia

Dzieło to zostało uznane za mani­fest sym­bo­li­zmu jak rów­nież za naj­bar­dziej klu­czowe dla dorobku samego mala­rza. W końcu XIX wieku w Polsce uwa­żano, że arty­sta oprócz pracy twór­czej, ma także obo­wiązki naro­dowe i spo­łeczne. Czy Malczewski w przy­padku tego obrazu owe zada­nie speł­nił? Rzućmy więc okiem na tabliczkę znaj­du­jącą się koło Melancholii w poznań­skim muzeum, kiedy tam jesz­cze było poka­zy­wane. Czytamy, że płótno to odnosi się do nie­pod­le­gło­ścio­wych dążeń i walk Polaków w XIX stu­le­ciu, a także mówi o losie jed­nostki, o arty­ście i jego powo­ła­niu. Dzieło trak­to­wano jako malar­ski mani­fest anty­na­tu­ra­li­zmu i wizyj­no­ści, ale też naro­do­wych i spo­łecz­nych powin­no­ści arty­sty.

Jacek Malczewski, Melancholia, Muzeum-Pałac w Rogalinie

Jacek Malczewski, Melancholia, 1890–94, Muzeum-Pałac w Rogalinie

Melancholii uka­zał arty­sta, jak pisze T. Dobrowolski, wyle­wa­jący się z roz­pię­tego na szta­lu­gach płótna fata­li­styczny kłąb ale­go­rycz­nych postaci, m. in. powstań­czych, uzbro­jo­nych w kosy, wiru­ją­cych bez­wol­nie, jak w finale póź­niej­szego „Wesela” 6. Zauważa się rów­nież, że obraz ten jest czy­tel­nym odnie­sie­niem do snu czy apa­tii, w któ­rej pogrą­żył się naród, nie tylko przez oni­ryczną atmos­ferę i zalud­nia­jące pra­cow­nię arty­sty zjawy, ale przede wszyst­kim przez sto­jącą w oknie, czarną postać tytu­ło­wej Melancholii. (…) Melancholia jawi się w tym obra­zie jako stan umy­sło­wo­ści narodu pol­skiego po utra­cie nie­pod­le­gło­ści, (…) ale także można na niego patrzeć jako na „obraz pra­cowni, obraz w pra­cowni i obraz o pra­cowni” 7.

Jacek Malczewski, Melancholia, Muzeum-Pałac w Rogalinie

Jacek Malczewski, Melancholia, 1890–94, Muzeum-Pałac w Rogalinie,

Jak to dobrze, że są dzieła malar­skie, które choć zostały stwo­rzone ponad sto lat temu, to do tej pory wywo­łują dys­ku­sje doty­czące zna­cze­nia poszcze­gól­nych scen w nich zawar­tych, jak i postaci czy rekwi­zy­tów na nich umiesz­czo­nych.

Jacek Malczewski, Melancholia, Muzeum-Pałac w Rogalinie

Jacek Malczewski, Melancholia, 1890–94, Muzeum-Pałac w Rogalinie, frag­ment

Wielość ana­liz jed­nego z naj­bar­dziej zna­nych obra­zów Malczewskiego oraz wska­zy­wa­nie inspi­ra­cji do jego powsta­nia jest tak wiele, że pozwolę sobie zapro­sić zain­te­re­so­wa­nych do wła­ści­wej lite­ra­tury oraz oczy­wi­ście obej­rze­nia płótna w ory­gi­nale.

Błędne koło

Obraz ten to ostat­nie z dzieł sym­bo­li­stycz­nej triady Malczewskiego. Powraca tu postać zadu­ma­nego Malarczyka z Introdukcji, ale także zauważa się, że płótno to mogłoby nosić rów­nież pod­ty­tuł Melancholia, ponie­waż Malczewski roz­wija tu rów­nież reflek­sję nad sen­sem sztuki i powo­ła­niem arty­sty. W cen­trum kom­po­zy­cji zasiada na szczy­cie dra­biny zamy­ślony malar­czyk z pędz­lem w ręku – świa­domy swej roli arty­sta. I znów wyeks­po­no­wane zostały atry­buty malar­skiego kunsztu, mate­rialne two­rzywo sztuki – uka­zane na pierw­szym pla­nie naczy­nia z far­bami, wiru­jące wraz z koro­wo­dem kar­tony malar­skich sza­blo­nów 8.

Jacek Malczewski, Błędne koło w Muzeum Narodowym w Poznaniu

Jacek Malczewski, Błędne koło w Muzeum Narodowym w Poznaniu

Malarczyka sie­dzą­cego na dra­bi­nie arty­sta oto­czył krą­żą­cym w powie­trzu wień­cem nagich bachan­tek, mło­dzień­ców i star­ców, pło­dów jego wyobraźni i per­so­ni­fi­ka­cji uczuć, wypeł­nia­ją­cych mło­dego adepta sztuki 9. Na obra­zie krąg postaci wiruje nad­zwy­czaj żywio­łowo, z jed­nej strony oświe­tlony smugą świa­tła, a z dru­giej zanu­rzony w cie­niu.

Jacek Malczewski, Błędne koło, Muzeum Narodowe w Poznaniu

Jacek Malczewski, Błędne koło, Muzeum Narodowe w Poznaniu

To uwol­nieni z płó­cien akto­rzy malar­skich przed­sta­wień Malczewskiego, zaska­ku­jąco realni dzięki ilu­zjo­ni­zmowi pla­stycz­nej formy i zara­zem irre­alni dzięki abs­trak­cyj­nej prze­strzeni wykre­owa­nej w obra­zie. Oddają oni wewnętrzny dualizm twór­czo­ści arty­sty, uka­zu­ją­cej zarówno wital­ność ludz­kich instynk­tów, jak i dra­mat histo­rii… 10. Oczywiście mamy tu na myśli naszą rodzimą histo­rię, Polski pod zabo­rami, gdyż w takich to cza­sach przy­szło arty­ście malo­wać owe obrazy.

Jacek Malczewski, Błędne koło, Muzeum Narodowe w Poznaniu

Jacek Malczewski, Błędne koło, Muzeum Narodowe w Poznaniu, frag­ment

Podobnie jak w obra­zie Melancholia, w Błędnym kole Malczewskiego nie opusz­cza obse­syjna wizja umę­czo­nego, zaku­tego w kaj­dany narodu, darem­nie usi­łu­ją­cego się z nich wyzwo­lić. Jest tu jesz­cze obraz męki twór­czej arty­sty, poszu­ki­wań i zma­gań. Odrzucone, nie­po­trzebne, spa­dają patrony malar­skie. Dotychczasowe wzory sztuki oka­zują się nie­przy­datne – dla nowych tre­ści trzeba zna­leźć, nie­rzadko błą­dząc, nową, inną formę 11. Taka wła­śnie wydaje się być treść przed­sta­wio­nych pojęć wska­zu­ją­cych na rela­cję arty­sty do życia oraz sztuki wyzwo­lo­nej ze wszel­kich kon­we­nan­sów.

Na zakoń­cze­nie
Niestety, przed­sta­wio­nych powy­żej obra­zów nie można obej­rzeć na eks­po­zy­cji w jed­nym miej­scu. MelancholiaBłędne koło są wła­sno­ścią Fundacji im. Raczyńskich przy Muzeum Narodowym w Poznaniu i w tej wła­śnie insty­tu­cji oby­dwa obrazy do czerwca br. były pre­zen­to­wane i tam je po raz pierw­szy mia­łem przy­jem­ność obej­rzeć. Jednak w czerwcu 2015 roku po remon­cie zostało otwarte Muzeum Pałac w Rogalinie (oddział MNP) i dzieła te mają być eks­po­no­wane wła­śnie w tym miej­scu. Napisałem „mają”, bowiem gdy odwie­dzi­łem to miej­sce na początku lipca, była tylko pre­zen­to­wana MelancholiaBłędnego koła nie było, ale jak dowie­dzia­łem się od osoby nad­zo­ru­ją­cej tam­tej­szą Galerię obra­zów, nie wszyst­kie dzieła jesz­cze do pałacu z Poznania dotarły.Introdukcja nato­miast jest wła­sno­ścią Muzeum Narodowego w Krakowie. Te trzy płótna arty­sta nama­lo­wał w swoim ate­lier na Prądniku Czerwonym.


Introdukcja, 1890
technika/materiał: olej, płótno
wymiary: 332 × 232 cm

Melancholia. Prolog. Widzenie. Wiek ostatni w Polsce. Tout un siècle, 1890–94
technika/materiał: olej, płótno
wymiary: 139 × 240 cm

Błędne koło, 1895–1897
technika/materiał: olej, płótno
wymiary: 174 × 240 cm

 

  1. I. Kossowska, Ł. Kossowski, Malarstwo pol­skie. Symbolizm i Młoda Polska, Warszawa 2011. ↩
  2. St. Witkiewicz, Wybór pism este­tycz­nych, Kraków 2009. ↩
  3. Ibidem↩
  4. I. Kossowska, Ł. Kossowski, op. cit. ↩
  5. U. Kozakowska-Zaucha, Opis obrazu «Introdukcja», Wirtualne Muzeum Narodowe w Krakowie. ↩
  6. T. Dobrowolski, Sztuka Młodej Polski, Warszawa 1963. ↩
  7. M. Wróblewska, Opis obrazu «Melancholia», Culture.pl ↩
  8. I. Kossowska, Ł. Kossowski, op. cit↩
  9. T. Dobrowolski, op. cit. ↩
  10. I. Kossowska, Jacek Malczewski. Symbolizm i Melancholia, Culture.pl ↩
  11. Wielka Kolekcja Sławnych Malarzy. Jacek Malczewski, Poznań 2007. ↩

 

           Źródło : niezlasztuka.net

 

   Autor opracowania :  Leszek Lubicki

 

  

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031